Dowcipy

Nie przejmuj sie, to nie prawda, tylko nic juz nie mow bo mi podloge rysujesz. - Mamusiu, dzieci w szkole mowia mi ze mam duze okulary !! - Jasiu, nie przejmuj sie, zdejmij je w przedpokoju, umyj rece i chodz na obiad. Po jakims czasie do domu wraca naprany ojciec i od progu wola : -Cholera jasna, kto tu kolarzowke w przedpokoju postawil !!! Skarzy sie Jasiu mamie: - Mamo, dzieci mowia ze jestem wampirem. -Nie przejmuj sie i jedz szybciej ten barszczyk bo ci skrzepnie! - Tato, daleko jest ta Ameryka? -Nie godej tela, ino wiosluj! - Tato, dlaczego babcia biegnie zakosami ? -Podawaj naboje, nie p***dol ! - Tato, znalazlem babcie !!! -Tyle razy Ci mowilem zebys nie kopal dolkow w ogrodku! - Jasiu, nie obgryzaj paznokci - krzyczy mama. - Jasiu, powtarzam nie obgryzaj paznokci. -Jasiu, do cholery nie obgryzaj babci paznokci bo zamkne trumne!! - Jasiu dlaczego spozniles sie do szkoly? - Bo pewnej pani zginelo 100 000 zl. - I co ? Pomagales szukac? -Nie! Stalem na banknocie i czekalem az odjedzie!! Pewnego razu maly Jasio wszedl do pokoju rodzicow i przylapal ich na uprawianiu seksu.

Wszyscy stoją na ulicy, machają chorągiewkami. Jedzie samochód Clintona i nagle zatrzymuje się. Wysiada Bill i Hillary, podchodzą do Maliniaka, ściskają się jak starzy znajomi, wspominają jakieś stare dzieje, w końcu zapraszają go do limuzyny i odjeżdżają na bankiet. No to już zupełnie przyłamało kumpli Maliniaka, ale dalej nie do końca mu wierzą. Aż pewnego razu pojechali wszyscy z wycieczka do Rzymu, zobaczyć papieża, Stoją na placu Świętego Piotra i nagle Maliniak mówi. - Ciągle mi nie wierzycie, to dowcipy wam pokażę.

Pani sie pyta: - No, Jasiu... - Nie Jasiu, tylko John! - Wiec dobrze, John, gdzie spedziles wakacje? - W Ameryce - O, ladnie, a co ty tam robiles? - Ano, lezalem na werandzie, szedlem na sniadanie, znowu lezalem na werandzie, szedlem na obiad... - Ale to chyba bylo nudno? - Alez skad? - No dobrze......A moze ty Malgosiu powiesz nam gdzie... -No, no - Ja nie jestem Malgosia, tylko Veranda Ida trzy dziewczyny przez podworko, 12, 13 i 14-latka. 12-latka pokazuje na biala plame na ziemi i mowi: - Zobaczcie, ktos rozlal mleko! 13-latka powachala i mowi: - To nie mleko, to sperma! 14-latka polizala i mowi: -Na dodatek nie z naszego podworka... Wpada chlopiec do sklepu i mowi : "ble blebubu woao bleble PEPSI" A sprzedawca do niego : " Dwie butelki czego podac ?" Przy stole rodzinka zjada w ciszy i skupieniu obiadek. speclist amxx Pannica pracowita niezwykle publikuje twarde karteczki.